58 2008-11-27 20:12:13
no i ciągle nie mogę uwierzyć.
niby siedzę przy kompie z ciepłą, śpiącą kluską na ramieniu (czyli dowód rzeczowy jest jak najbardziej), niby mogę się już schylać (w życiu nie sądziłam, że schylanie się będzie moją ulubioną czynnością), nie muszę się już turlać (tylko dostojnie kroczyć), całe dnie i noce mijają mi mniej więcej na tym samym, czyli obsłudze baru mlecznego dla jednego klienta (klientki właściwie), czyli w co tu nie wierzyć, prawda? urodziłam, co nie?
luz natura i setki kobiet non stop na całym świecie, prawda?
ale jest to tak niesamowite, że przez tyle miesięcy w brzuszku a teraz całkiem nowy człowiek po tej stronie, że od poniedziałku nie ustaję w zadziwieniu i zachwycie.
nie ma co ukrywać - Zuzka rządzi moim światem.
skomentuj (4)